W ostatni piątek byliśmy mocno nakręceni. Wcale jednak nie na imprezy, których w Warszawie pełno, ale na MASĘ KRYTYCZNĄ, która w każdy ostatni piątek miesiąca jednoczy tysiące fanów miejskiej komunikacji rowerowej.
Jak było? W silnym peletonie przebyliśmy całą trasę, włącznie z dojazdem z bazy (na naszych Powstańców Śląskich) stuknęło nam 60 km! Warszawska masa jest imprezą niekomercyjną walczącą m.in. o prawa rowerzystów. Co mądrzejsi fani komunikacji samochodowej zostawili kluczyki, ponieważ przejazd odbywa się pod czujną eskortą policji, a my rowerzyści jesteśmy silną grupą uprzywilejowanych. Dojechaliśmy pod ursynowskie Centrum Onkologii (wrażenie porażające!, nie macie pojęcia ile cierpienia jest wśród nas) i kołem z powrotem wylądowaliśmy pod Kolumną Zygmunta. Duma nas rozpierała, ponieważ było trochę takich, którzy w dogodnym miejscu przerywali trasę.
O cielesnych wrażeniach dnia następnego nie ma co opowiadać, ważne że póki będzie pogoda, będziemy wspierać rowerową masę.
Nie zawsze jest czas na rozprawkę z naszych działań agencyjnych, zresztą ostatnimi czasy powątpiewam w swoje zdolności pisarskie, stąd lepiej się czuje w mikroblogowaniu : www.twitter.com/4kroki Oczywiście na twitterze, nie tylko ja piszę, serio serio.
Ciągłe siedzenie przed komputerem, bieganie tylko na kawę i z powrotem nie pomoże nam na pewno w zachowaniu dobrej kondycji. Nie pomogą nawet piłkarzyki, co najwyżej od nich mamy zarąbiście wyćwiczone nadgarstki.
Na szczęście wczorajszy pomysł Renaty, abyśmy wyszli na zewnątrz i po prostu porzucali się śnieżkami spodobał się większości Dosłownie 5 minut wystarczyło byśmy zdążyli się odprężyć i świetnie pobawić.
Renata Stefankowicz, nasza wschodząca gwiazda ePR, wyłapuje w sieci każdą informację dotyczącą wykładów, spotkań na tematy Jej bliskie - czyt. PR. Tym razem udaliśmy się do Agory, na kolejny PoRanek z PRem, który odbył się wczoraj. Gościem spotkania miał być Paweł Soproniuk - partner w Neuron APR, specjalizujący się w public relations dla przedsiębiorstw z sektora IT. A tu ku mojemu zdziwieniu ukazuje się namw drzwiach Bogdan Markiewicz :), z którym nie dalej jak w środę widziałem się w Neuronie, na spotkaniu dot. nowego projektu. Wracając do spotkania, mimo 6 lat w branży interaktywnej, nadal nie uważam się za wielkiego guru, więc chętnie posłuchałem podstaw działań ePR, przy okazji porszuania tematu zwielokrotnienia tożsamości w Internecie - to akurat warto wiedzieć, że każdy z nas jest inny w zależności od społeczności, do której należy. Dzięki Bogdan!
Pozyskać nowych partnerów czy klientów można na wiele sposobów. My w związku z uruchomieniem nowego serwisu naszej Agencji 4kroki, postanowiliśmy zakomunikować o tym najlepszym domom mediowym i agencjom public relations.
Jeszcze w ubiegłym roku, uknuliśmy chytry plan jak zaskoczyć marketerów, ciekawi mnie jak to wyjdzie. Trudna jednak do końca będzie miara tego przedsięwzięcia. Marketing tajemniczy charakteryzuje się tym, że jest tajemniczy.
A dlaczego nie? Z Renatą Stefankowicz, naszą PR Specialist wpadliśmy na ten pomysł bodajże w sierpniu, a już we wrześniu go uruchomiliśmy. Dwuznacznie nazwany Blog PR ( Press Room - Public Relations) nie jest przez to ograniczony, wręcz przeciwnie wydaje nam się, że działa tak jak tego chcieliśmy. Wszystkie informacje prasowe, które wysyłamy do mediów można znaleźć właśnie tu, jednak Renia stara się je pisać w bardzo przystępny sposób nawet dla tych nieznających branży interaktywnej, którzy trafiają na Jej bloga.
Poza tym Renia, jako PR Specialist jest u nas odpowiedzialna również za copywriting, co jest Jej mocną stroną w naszej agencji.
Nie umiem do końca chwalić się, że komuś pomogłem, pomogliśmy. Pomyślicie pewnie, cóż za pseudo skromność. W dzisiejszych czasach taką sytuację nazywamy sponsoringiem. Jednak osobiście wolę w głębi duszy napawać się radością, że komuś ułatwiłem życie i tyle.
Nie mniej jednak zdaje sobie sprawę, że sponsoring to forma reklamy, budowania pozytywnego wizerunku naszej firmy, więc z ogromną skromnością piszę, że udało nam się po długich chwilach spędzonych przed monitorami zbudować całkowicie nowy serwis internetowy dla Fundacji Zwierzęta Eulalii. Jeśli nawet nie znacie Eulalii, to warto tam zajrzeć, bowiem mało jest ludzi w naszym kraju, którzy całe swoje życie poświęcili pomocy zwierzętom.
Jednym z ciekawych rozwiązań jest adopcja przez stronę www, co na pewno pomoże fundacji pozyskać nowe środki finansowe na utrzymanie wielu zwierzaków.
Żeby nie było, zadbaliśmy również o bloga, gdzie w prosty i czytelny sposób Fundacja może dzielić się świeżymi informacjami z Mrągowa, zamiast aktualności - szczere relacje.
Cieszę się również, że przy budowie tego non profitowego serwisu było zaangażowanie całego zespołu 4k, dzięki Wam kochani za to.
Większość Polaków jest oczywiście katolikami, stąd wysoce rozwinięta tradycja obchodzenia Świąt Bożego Narodzenia przedostała się i rozpycha nogami w większości działów marketingowych, bo wiadomo, że budowanie relacji z klientami nawet poprzez wysyłanie kartek świątecznych w jakimś stopniu działa. Nie wiem czy ktoś to kiedyś sprawdzał, jeśli tak to na własny użytek pewnie.
W naszej agencji nie ma specjalnej tradycji umieszczania śniegu na logotypie, gwiazdek czy św. Mikołaja - po prostu nie czujemy tego klimatu, a może wszędzie dookoła jest tego tyle, że wolimy pozostać sobą i nie wpadać w ten rytm. A może się mylę, może to coś w rodzaju autosugestii, w realu rzadko kiedy spada śnieg na święta, więc jest chociaż w Internecie i św. Mikołaj tam też naprawdę istnieje
Końcówka roku na wysokich obrotach, choćbym chciał to wiele informacji zdradzić nie mogę, i już. Na szczęście blog jest formą publikacji zdecydowanie luźniejszą od informacji prasowych, toteż mogę spokojnie pisać, a potem spać
Dzięki Agencji 247pr, mieliśmy okazję wziąć udział w budowie serwisu internetowego dla nowej marki odzieżowej Royal Collection - Fraternity House. Mi najbardziej podoba się to, że sam serwis nie skupia się tylko i wyłącznie na ubraniach, ale pokazuje pewien nowy niespotykany w Polsce styl bycia, propagujący męską solidarność przejawiającą się w niecodziennym podejściu do mody, która jeśli chodzi o mężczyzn w naszym kraju, chyba dopiero się rozwija. Ale ważne, że w ogóle
Przy budowie projektu współpracowaliśmy z Braćmi Lange, Gustawem i Aleksandrem (Royal Collection), z którymi od samego początku nadawaliśmy na tej samej fali.
Jako doskonałe uzupełnienie serwisu powstał blog, który wnosi dużo dobrego w tematykę naszego ubierania się, jakże momentami nudnego. O!